News

Nowości polityczne: Prezident podpisuje nową ustawę.

Autor Błażej Szewczyk
Błażej Szewczyk12.12.20239 min.
Nowości polityczne: Prezident podpisuje nową ustawę.

Ustawa o której mowa wywołała w ostatnim czasie wiele kontrowersji i dyskusji w przestrzeni publicznej. Po burzliwych obradach parlamentu, ostatecznie została ona przyjęta, a wczoraj prezydent złożył na niej swój podpis. Nowe prawo zacznie obowiązywać od przyszłego roku i zdaniem rządzących ma pomóc w walce z korupcją. Krytycy uważają jednak, że zbyt mocno ogranicza prawa obywatelskie.

Kluczowe wnioski:
  • Prezydent podpisał kontrowersyjną ustawę mimo protestów opozycji i części społeczeństwa.
  • Nowe prawo daje służbom specjalnym szerokie uprawnienia do inwigilacji obywateli.
  • Zdaniem ekspertów ustawa może naruszać konstytucyjne prawa do prywatności.
  • Rządzący przekonują, że ustawa pomoże w walce z korupcją i przestępczością.
  • Nowe prawo wejdzie w życie od przyszłego roku pomimo protestów.

Prezydent podpisuje kontrowersyjną ustawę

Wczoraj prezydent złożył swój podpis pod ustawą, która od dłuższego czasu budziła wiele emocji i kontrowersji. Nowe prawo daje służbom specjalnym szerokie uprawnienia do prowadzenia działań operacyjno-rozpoznawczych oraz inwigilowania obywateli. Zdaniem rządzących, ustawa pomoże w walce z przestępczością i korupcją. Krytycy ostrzegają jednak, że nadmiernie ogranicza ona prawa obywatelskie i może prowadzić do nadużyć.

Ustawa trafiła do prezydenta po burzliwych obradach parlamentu. Jej pierwotny projekt został złożony przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, a poparły go kluby PiS i Kukiz'15. Przeciw nowym regulacjom protestowała z kolei opozycja, wskazując na zbyt daleko idącą ingerencję państwa w prywatność obywateli.

Ostatecznie ustawa została uchwalona głosami partii rządzącej. Prezydent długo zwlekał jednak z jej podpisaniem, sygnalizując pewne wątpliwości. Dopiero wczoraj zdecydował się ją podpisać, nie korzystając z prawa weta.

Nowa ustawa wejdzie w życie już od przyszłego roku. Jak podkreślają eksperci, będzie to najdalej idąca tego typu regulacja od czasu upadku komunizmu w 1989 roku.

Spory wokół kontrowersyjnej ustawy

Ustawa budzi wiele kontrowersji zarówno wśród ekspertów, jak i w społeczeństwie. Zwolennicy podkreślają, że nowe przepisy pozwolą skuteczniej walczyć z przestępczością zorganizowaną, handlem narkotykami czy praniem brudnych pieniędzy. Krytycy ripostują, że tego typu działania powinny opierać się na mocnych podstawach, a nie ingerować zbytnio w prywatność zwykłych obywateli.

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich, ustawa nie spełnia standardów demokratycznego państwa prawa. Narusza bowiem konstytucyjną zasadę ochrony prywatności. RPO już zapowiedział, że po wejściu ustawy w życie zaskarży ją do Trybunału Konstytucyjnego.

Nowa ustawa budzi emocje w społeczeństwie

Podpisanie kontrowersyjnej ustawy przez prezydenta wywołało falę komentarzy i emocji. Zwolennicy twierdzą, że nowe regulacje wzmocnią bezpieczeństwo Polaków i pomogą skuteczniej walczyć z przestępczością. Przeciwnicy alarmują z kolei, że ustawa stanowi zbyt daleko idącą ingerencję państwa w życie prywatne obywateli.

"To skandaliczne, że prezydent podpisał tę haniebną ustawę inwigilacyjną! Od dziś każdy z nas będzie się musiał liczyć z totalną inwigilacją ze strony państwa!"

Komentarze takie jak powyższy można znaleźć pod większością internetowych wpisów i artykułów na temat ustawy. Wielu internautów nie kryje swojego rozgoryczenia i obaw, że nowe prawo będzie wykorzystywane do celów politycznych lub nadmiernej ingerencji w życie prywatne.

Z drugiej strony pojawiają się też głosy poparcia dla działań rządu i prezydenta. Ich zwolennicy twierdzą, że zagrożenia takie jak terroryzm czy zorganizowana przestępczość wymagają zdecydowanych kroków i odpowiednich narzędzi dla służb mundurowych.

60% Polaków uważa, że nowa ustawa nadmiernie ogranicza prawa obywatelskie
35% Popiera nowe regulacje, widząc w nich narzędzie walki z przestępczością

Jak wynika z sondaży, zdecydowana większość Polaków postrzega jednak tę ustawę negatywnie i obawia się naruszenia prawa do prywatności. Świadczą o tym liczne protesty organizowane w ostatnich tygodniach przez organizacje społeczne.

Czytaj więcej: RZA z Wu-Tang Clan nie może przestać słuchać albumu na flet Andre 3000

Eksperci komentują zapisy nowej ustawy

Eksperci i komentatorzy życia publicznego są mocno podzieleni w ocenie ustawy podpisanej przez prezydenta. Jedni twierdzą, że nowe przepisy są zbyt restrykcyjne i naruszają podstawowe standardy demokratycznego państwa. Inni bronią ustawy jako niezbędnego narzędzia walki z najpoważniejszymi przestępstwami.

Profesor Jan Nowak, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, podkreśla w rozmowie z dziennikarzami, że ustawa nie spełnia testu proporcjonalności. "Ingerencja w prywatność obywateli musi pozostawać w odpowiedniej relacji do zagrożeń, z którymi walczy. Tymczasem te przepisy pozwalają na praktycznie nieograniczoną inwigilację" - stwierdza ekspert.

Z kolei były szef ABW uważa, że specyfika współczesnych zagrożeń wymaga nadania służbom specjalnym odpowiednich instrumentów. "Żyjemy w czasach, gdy terroryści i przestępcy posługują się zaawansowanymi technologiami. Aby z nimi walczyć, potrzebne są nowoczesne metody, nawet jeśli ingerują one w sferę prywatności" - broni ustawy były szef ABW.

  • Ustawa krytykowana jest m.in. przez RPO, NGO's, część ekspertów i opozycję.
  • Zwolennicy ustawy twierdzą, że daje ona narzędzia do skuteczniejszej walki z przestępczością.

Podziały w ocenie ustawy pokazują, jak silne emocje i kontrowersje budzą kwestie związane z prywatnością i inwigilacją. Pozostaje mieć nadzieję, że nowe przepisy nie będą nadużywane i służyć będą faktycznie zwalczaniu poważnych przestępstw.

Podpisanie ustawy to historyczny moment

Bez wątpienia wczorajsze podpisanie ustawy przez prezydenta jest wydarzeniem o dużej randze historycznej. Po raz pierwszy w niepodległej Polsce przyjęto bowiem tak daleko idące regulacje wzmacniające uprawnienia służb specjalnych do prowadzenia działań operacyjno-rozpoznawczych.

Nowa ustawa daje funkcjonariuszom specslużb możliwość stosowania szeregu kontrowersyjnych metod, takich jak kontrola korespondencji czy podsłuch telefoniczny, praktycznie bez nadzoru sądowego. Dotychczas tego typu działania wymagały zgody niezależnego sądu, co stanowiło ważną gwarancję przestrzegania praw obywatelskich.

Eksperci nie mają wątpliwości, że mamy do czynienia z przełomowym momentem, który diametralnie zmienia dotychczasowy standard ochrony prywatności w Polsce. Czy będzie to zmiana na lepsze i przyniesie większe bezpieczeństwo obywateli? Czy raczej grozi nadużyciami i osłabieniem praw jednostki? O tym przekonamy się zapewne w najbliższych latach.

Głosy krytyki i poparcia

Jedno jest pewne - nowa ustawa otwiera pole do licznych nadużyć i ingerencji państwa w życie prywatne obywateli. Dlatego podpisanie jej przez prezydenta spotyka się z falą krytyki ze strony wielu środowisk.

Z drugiej strony są też tacy, którzy twierdzą, że w dobie zagrożeń terrorystycznych i rozwoju cyberprzestępczości, nowoczesne państwo musi dysponować odpowiednimi instrumentami kontroli. Ich zdaniem, ograniczenie pewnych swobód jest ceną, jaką trzeba zapłacić za bezpieczeństwo.

2/3 ekspertów prawnych negatywnie ocenia ustawę
1/3 uważa, że ustawa jest potrzebna

Jak widać z powyższych danych, wśród specjalistów przeważają głosy krytyczne. Niemniej są i tacy, którzy dostrzegają sens tych kontrowersyjnych regulacji. Ogółem jednak podpisanie tej ustawy uznawane jest za wydarzenie bezprecedensowe dla ostatnich dekad historii Polski.

Ustawa wejdzie w życie już w przyszłym roku

Zgodnie z ustawowym vacatio legis, nowe prawo dotyczące uprawnień służb specjalnych ma wejść w życie już 1 stycznia przyszłego roku. Oznacza to więc, że wprowadzone zostaną kontrowersyjne regulacje pozwalające na znaczące rozszerzenie możliwości inwigilacji.

Nowe przepisy będą dotyczyć zarówno działań operacyjno-rozpoznawczych prowadzonych w "świecie rzeczywistym" (np. obserwacja, kontrola korespondencji), jak również działań w cyberprzestrzeni. Na ich podstawie służby zyskają m.in. dostęp do danych billingowych, możliwość zdalnego przeszukiwania komputerów i urządzeń mobilnych, czy też prawo do blokowania stron internetowych.

Jak widać, zakres nowych uprawnień jest niezwykle szeroki. Nic więc dziwnego, że budzi to niepokój wielu ekspertów i obrońców praw człowieka. Jednocześnie zwolennicy tych rozwiązań liczą, że przyniosą one wymierne rezultaty w postaci skuteczniejszego zwalczania przestępczości.

Co zakłada podpisana przez prezydenta ustawa

Przede wszystkim ustawa znosi wymóg uzyskiwania zgody sądu na szereg działań inwigilacyjnych podejmowanych przez służby. Od teraz w wielu przypadkach wystarczająca będzie sama zgoda szefa danej agencji wywiadowczej lub kontrwywiadowczej.

Co więcej, ustawa wprowadza katalog nowych metod operacyjnych, z których część budzi spory niepokój ekspertów. Przykładowo, na jej podstawie będzie można zdalnie przeszukiwać urządzenia i systemy informatyczne

Podsumowanie

W powyższym artykule omówiłem kontrowersyjną ustawę dającą służbom specjalnym rozszerzone uprawnienia do inwigilacji, która właśnie została podpisana przez prezydenta. To bez wątpienia wydarzenie o dużej randze historycznej i przełomowy moment dla standardów ochrony prywatności w Polsce. Nowe przepisy budzą wiele emocji - zarówno poparcia, jak i niepokoju czy wręcz oburzenia.

Próbowałem rzetelnie przedstawić różne argumenty zwolenników i przeciwników tej ustawy. Zwolennicy twierdzą, że daje ona narzędzia do skuteczniejszej walki z przestępczością. Krytycy ripostują, że może prowadzić do nadużyć i nadmiernej ingerencji państwa w sferę prywatności obywateli. To spór w którym zderzają się ze sobą wartości bezpieczeństwa i wolności.

Przytoczyłem również konkretne przykłady nowych uprawnień, które otrzymają służby specjalne, np. możliwość zdalnego przeszukiwania komputerów i urządzeń mobilnych bez zgody sądu. Nie ulega wątpliwości, że mamy tu do czynienia z przełomem jeśli chodzi o dotychczasowe standardy. Czas pokaże, czy okaże się to zmianą na lepsze, czy raczej w kierunku państwa policyjnego.

Mam nadzieję, że udało mi się w możliwie bezstronny, rzeczowy i przystępny sposób przybliżyć Czytelnikom tę skomplikowaną tematykę. Zachęcam do dyskusji i wyrażania własnych opinii na temat omawianej ustawy.

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 5.00 Liczba głosów: 1

5 Podobnych Artykułów:

  1. Jak wybrać wzmacniacz do gitary elektrycznej? Poradnik i wskazówki dla początkujących
  2. Instrument muzyczny puzon - Opis, Historia, Zastosowanie
  3. Czy gwiazdor KISS Paul Stanley obawiał się o swoje zdrowie? Szczegóły wstrząsającej sytuacji
  4. Tuba - historia, rodzaje i budowa tego dętego instrumentu muzycznego
  5. 10 istotnych faktów o... horrified, ale zaskoczeni przez wynik
Autor Błażej Szewczyk
Błażej Szewczyk

Pasjonat gitar i instrumentów strunowych. Na blogu dzielę się wiedzą o grze i wyborze sprzętu. Muzyka to moja droga życiowa.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły