News

Adele wyjaśnia, dlaczego dąsała się w wiralowym memie z koszykówki

Autor Błażej Szewczyk
Błażej Szewczyk20.02.20248 min.
Adele wyjaśnia, dlaczego dąsała się w wiralowym memie z koszykówki

Adele wyjaśniła powody swojego poirytowanego wyrazu twarzy, który stał się viralowym meme po tym, jak wokalistka została sfilmowana na meczu koszykówki mimo wyraźnej prośby, by tego nie robić. Artysta przyznała, że poprosiła ekipę filmową dwa razy, aby jej nie filmowali, ponieważ nie lubi być sławna, jednak mimo tego zrobili to i stąd jej niezadowolona mina. Adele z żartobliwą autoironią skomentowała, że jej twarz łatwo zamienić w mema, więc sama trochę ponosi za to winę. Cała sytuacja pokazuje, że wokalistka ceni sobie prywatność i chce unikać zainteresowania mediów.

Adele nie chciała być filmowana na meczu koszykówki

Adele wyjaśniła, że nie chciała być filmowana podczas meczu koszykówki NBA All-Star Game w 2022 roku. Wokalistka poprosiła ekipę filmową dwa razy, aby jej nie filmowali, ponieważ nie lubi być sławna i wolałaby zachować prywatność. Jednak mimo jej prośby, kamery i tak ją sfilmowały, co sprawiło, że artystka była poirytowana i zdenerwowana.

Incydent miał miejsce dwa lata temu, kiedy Adele siedziała na trybunach obok boiska koszykarskiego. Wokalistka właśnie odwołała swoje koncerty w Las Vegas z powodu opóźnień produkcyjnych i nie chciała dodatkowej uwagi mediów. Jednak mimo jej prośby, kamery telewizyjne skierowały się na nią, a ona zareagowała unikaniem kontaktu wzrokowego i naburmuszoną miną.

Artystka przyznała, że jest osobą bardzo prywatną i wolałaby uniknąć zainteresowania mediów. Incydent na meczu koszykówki pokazuje, że mimo sławy, stara się chronić swoją prywatność. Niefortunne zdjęcie sprawiło jednak, że jej poirytowana mina na zawsze została utrwalona w formie viralowego meme.

Kulisy memu z Adele

Adele szczegółowo wyjaśniła całą sytuację podczas jednego ze swoich koncertów w Las Vegas. Przyznała, że poprosiła ekipę telewizyjną, aby jej nie filmowali, jednak ci zignorowali jej prośbę. Dlatego gdy i tak skierowali na nią kamery, zareagowała poirytowaniem i unikaniem kontaktu wzrokowego, nie spodziewając się, że zostanie "przyłapana" przez kamery.

Zdjęcie Adele na wiralowym memie stało się hitem

Zdjęcie ukazujące poirytowaną Adele na meczu koszykówki bardzo szybko stało się internetowym hitem i viralowym meme. Fotografia przedstawia wokalistkę demonstratywnie odwracającą wzrok od kamery i z niezadowoloną miną. Meme błyskawicznie rozprzestrzenił się w mediach społecznościowych i jest nadal często wykorzystywany przez internautów.

Obraz Adele wyraźnie ignorującej obecność kamer i krzywiącej się z irytacją miał wbudowany potencjał na viralowego mema. W połączeniu z rozpoznawalnością gwiazdy i jej poczuciem humoru, zdjęcie stało się idealnym punktem wyjścia dla wielu żartów i memów. Fotografia szybko stała się elementem popkultury, a także symbolem pragnienia Adele do prywatności pomimo jej sławy.

Adele komentując mem, przyznała z autentycznym poczuciem humoru, że nie jest zaskoczona, iż jej twarz łatwo zamienić w mema. Sama fotografia oraz późniejsze wytłumaczenie sytuacji przez artystkę dodatkowo podsyciły popularność memu, który na trwale wpisał się do internetowego folkloru.

Czytaj więcej: Czy Britney Spears i Sam Asghari są na granicy rozwodu? Dowiedz się więcej

Adele tłumaczy dlaczego wyglądała na poirytowaną

Podczas jednego ze swoich występów w Las Vegas, Adele postanowiła raz na zawsze wyjaśnić kontekst swojej poirytowanej miny, która stała się podstawą popularnego memu. Jak tłumaczy wokalistka, poprosiła ekipę telewizyjną, by jej nie filmowali, jednak ci zignorowali jej prośbę i skierowali na nią kamery.

Artystka nie kryła swojego niezadowolenia tym bardziej, że zaledwie kilka tygodni wcześniej, odwołała swoje koncerty w Las Vegas. Nie chciała więc dodatkowej uwagi mediów skupionej na jej osobie. Kiedy mimo jej prośby, kamery telewizyjne skierowały się na nią, zareagowała demonstracyjnym unikaniem kontaktu wzrokowego i naburmuszoną miną. To właśnie ten moment uchwycono na zdjęciu, które później stało się viralowym memem.

Adele ze swoim charakterystycznym poczuciem humoru skomentowała, że jej usta na zdjęciu wyglądają, jakby miała wypełniacze, ponieważ cały czas się dąsała z powodu zaistniałej sytuacji. Szybko jednak zdementowała plotki na temat jakichkolwiek zabiegów upiększających.

Adele żartuje, że jej usta wyglądają jakby miała wypełniacze

Komentując swój słynny już wiralowy mem, Adele z humorem odniosła się do swojego wyglądu na fotografii. Zauważyła, że na zdjęciu jej usta prezentują się bardzo charakterystycznie i wyglądają, jakby miała w nich wypełniacze.

"Do you remember that viral meme of me looking like I don't give a flying f**k? Looking everywhere but the camera. I'd like to give some context to that meme. I know it sounds crazy, but I really don't like being famous, right?"

Jak tłumaczy artystka, jej pełne usta to tak naprawdę efekt tego, że cały czas się dąsała i wydymała wargi, będąc poirytowaną zaistniałą sytuacją. Szybko jednak zdementowała jakiekolwiek plotki na temat rzekomych zabiegów medycyny estetycznej i zapewniła, że wygląd jej ust na zdjęciu to po prostu efekt naturalnego dąsania się po tym, jak została sfilmowana wbrew swojej woli.

Adele swoim żartobliwym komentarzem pokazała dystans do zaistniałej sytuacji i do samej siebie. Z humorem podchodzi zarówno do powstania memu, jak i do swojego wyglądu na fotografii. Pokazuje, że potrafi śmiać się z samej siebie, a przy okazji obala plotki na temat rzekomych zabiegów medycyny estetycznej.

Partner Adele nie był świadomy sytuacji z kamerą

Jak wyjaśniła Adele podczas koncertu w Las Vegas, w momencie kiedy została sfilmowana na meczu koszykówki, jej partner - agent sportowy Rich Paul, prowadził rozmowy biznesowe z innymi osobami na trybunach. Dlatego nie był świadomy całej sytuacji z udziałem ekipy telewizyjnej i wokalistki.

Gdy kamery skierowały się na poirytowaną i demonstracyjnie odwracającą wzrok Adele, jej partner był zajęty networkigiem. Dopiero później, gdy zdjęcie wokalistki zdążyło stać się viralowym memem, Rich Paul dowiedział się o całym zajściu z udziałem jego dziewczyny.

Sytuacja pokazała, że mimo bycia w związku z osobą publiczną, Adele często radzi sobie sama z zainteresowaniem mediów i stara się odgrodzić swoje życie prywatne od świata show-biznesu. Cała sytuacja stała się dla niej kolejnym dowodem, jak łatwo o utratę prywatności i jak szybko można stać się obiektem zainteresowania opinii publicznej.

Adele przyznaje, że jej twarz łatwo zamienić w meme

Komentując swój słynny już meme, Adele przyznała ze śmiechem, że zdaje sobie sprawę, iż jej twarz bardzo łatwo przerobić na zabawny obrazek i zmemować. Jak stwierdziła z dystansem, jej mimika i wyraz twarzy wręcz proszą się o to, by zrobić z nich mema.

Artystka z humorem podchodzi do siebie i do zaistniałej sytuacji. Wie, że jej rozpoznawalna i ekspresyjna twarz oraz poczucie humoru sprawiają, że łatwo stać się obiektem żartów i memów w internecie. Pokazuje jednak, że potrafi z dystansem odnieść się do takich sytuacji i sama śmiać się z siebie, nie tracąc poczucia humoru.

Cała sytuacja i wypowiedź Adele pokazują, że artystka - mimo niechęci do zainteresowania mediów i cenienia sobie prywatności - z humorem i dystansem podchodzi zarówno do utraty anonimowości, jak i do tworzonych z jej osoby memów. Potrafi śmiać się z siebie i własnej popularności w mediach społecznościowych.

Podsumowanie

Artykuł opisuje historię viralowego memu z udziałem Adele, która została sfilmowana na meczu koszykówki, mimo że poprosiła ekipę telewizyjną, by tego nie robili. Jej poirytowana i dąsająca się mina błyskawicznie stała się hitem internetu. Samą Adele rozbawił fakt, że jej twarz tak łatwo można przerobić na mema. Cała sytuacja pokazuje, że wokalistka ceni sobie prywatność i stara się ją chronić.

Mimo swej sławy, Adele stara się strzec prywatności. Incydent na meczu koszykówki, gdzie wbrew jej woli została sfilmowana, idealnie to obrazuje. Jej specyficzna mimika sprawiła, że zdjęcie błyskawicznie rozeszło się po sieci i na zawsze wpisało do panteonu internetowych memów. Samą artystkę rozbawił ten fakt i z dystansem pokazuje, że potrafi śmiać się z siebie.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. "Hurt" Załogi G: Rozkodowanie emocji zawartych w tekście
  2. 2Koncerty wiolonczelowe: Unikaj wszelkich błędów i rozczarowań
  3. Jak wybrać wzmacniacz do gitary elektrycznej? Poradnik i wskazówki dla początkujących
  4. Biografia Mozarta: życie, dzieła, ciekawostki
  5. Niebywała okazja nabycia legendarnego naszyjnika Elvisa Presleya na aukcji
Autor Błażej Szewczyk
Błażej Szewczyk

Pasjonat gitar i instrumentów strunowych. Na blogu dzielę się wiedzą o grze i wyborze sprzętu. Muzyka to moja droga życiowa.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

Polecane artykuły