RECENZJE

 

    "Głos Podleś jest jednym z cudów świata: 3,5-oktawowy instrument, który może wyśpiewać olśniewającą koloraturę skali sopranu – podczas piątkowego recitalu było mnóstwo wysokich B – a następnie rzucić się w wir niskich tonów, które można by przysiąc są jak męski głos.
Ale zapomnijmy o mężczyznach i kobietach: Dźwięk wylewający się z ust Podleś wydaje się pochodzić z wnętrza Ziemi, płynąć przez jej ciało jak przez kanał, a Podleś składa go na scenie zarówno z temperamentem wieśniaka jak i książęcą godnością. Jak się wydaje, między krańcami skali jej głosu istnieją przynajmniej cztery uderzające głosy, w tym dosadny, lekko chropawy głos ze środka skali, zdolny też do pieszczotliwej łagodności. Ale to właśnie te niskie dźwięki, często zdumiewające tony przyprawiają o dreszcz emocji."

28 stycznia 2002

Tamara Bernstein