RECENZJE

 

    "Obecnie 55-letnia Ewa Podleś jest wciąż jak żywioł. Jako Azucena emanowała dramatycznym skupieniem, nawet ubrana w suknię wieczorową. Tryumfowała ukazując obsesje starej cyganki, dumnie kroczyła po scenie, spowijała narrację zmysłową barwą dźwięku. Nie zaniedbując wyrazistości tekstu z wyborną śmiałością wydobywała pełnię niskich tonów i osiągała najwyższe punkty kulminacyjne z podkreślaną niekiedy westchnieniem desperacji pasją. Recytatywne fragmenty odziała w ekspresję, a partie rozciągnięte w czasie śpiewała naprawdę miękkim dźwiękiem, wyróżniając się tym na tle współwykonawców."

16 lipca 2007

Martin Bernheimer