RECENZJE

 

"Ave Caesar: Kontralt panuje niepodzielnie
Przybyła, zaśpiewała, zwyciężyła.
Ewa Podleś - śpiewająca kontraltem artystka o nadzwyczajnej sile głosu i umiejętnościach wokalnych - podporządkowała sobie rolę tytułową w "Juliuszu Cezarze" Haendla podobnie jak Cezar podporządkował sobie rzymskie legiony. Począwszy od otwierającej operę arii solowej aż po triumfalny finał, artystka wypełniała amfiteatr potężnymi wysokimi i niskimi tonami oraz całą gamą dźwięków pomiędzy nimi, wyśpiewując zawiłe pasaże koloraturowe z niezrównaną precyzją i wykazując się znakomitym wyczuciem tekstu oraz muzyki. Podleś wznosiła się na wyżyny sopranu, by za chwilę schodzić w niskie rejestry i zadziwiać słuchaczy zdumiewająco głębokimi tonami, których nie powstydziłby się baryton. Wprawdzie polski kontralt nie po raz pierwszy wystąpił przed widownią Opery w Seattle, jednak dotychczas nie mieliśmy okazji zobaczyć i usłyszeć tego, co jest w stanie osiągnąć ta wybitna artystka, gdy opanowuje scenografię, libretto i nuty tak, jak tego dokonała w sobotni wieczór. "

26 lutego 2007

Melinda Bargreen