RECENZJE

 

    "Ewa Podleś jest wyśmienitą śpiewaczką, ale też znakomitą aktorką. Perfidię śmierci dialogującej ze swoimi ofiarami, na przemian to przymilając się, to drwiąc z nich "na boku", przekazywała nie tylko modulacjami barwy głosu, który przybierał niekiedy metaliczny, groźny ton, ale i wyrazistością dykcji. Również środkami aktorskimi: gest zaplecionych na piersiach dłoni, które śpiewaczka-śmierć niekiedy dyskretnie zacierała, znakomicie oddawał obłudę udającej poczciwość kostuchy.
W jej perfekcyjnej interpretacji nawet pojedyńcza nuta podkreślona dynamiką i barwą nabiera dramatycznej wagi. Podleś ma wielką umiejętność wydobywania takich niuansów z muzycznej i słownej materii, a w osobie Garricka Ohlssona znalazła w tym równie świetnego partnera."

10 grudnia 2001

Anna S. Dębowska