RECENZJE

 

"Niebiański, rzadko słyszany głos"

    "Pani Podleś po raz kolejny udowodniła, że jest przybyszem z obcej planety, gdzie śpiew uznaje się za najwyższą formę sztuki, lub podróżniczką w czasie ze złotego wieku Ernestine Schumann-Heink.

Występy Madame w Nowym Jorku są rzadkie, więc tym bardziej cenne. W niedzielne popołudnie, z towarzyszeniem Moskiewskiej Orkiestry Kameralnej, zaśpiewała w Avery Fisher Hall. Pierwszy numer programu stanowił prawdziwy rarytas, kantata „Joanna d’Arc” Gioacchina Rossiniego. Trudno sobie wyobrazić bardziej porywające wykonanie.

Pani Podleś – mistrzyni we wcielaniu się w partie, które odtwarza – sprawiła wrażenie, że śpiewa nie najlepszy kontralt świata, ale sama święta Joanna.

Ze spojrzeniem Marii Falconetti z filmu „Męczeństwo Joanny d’Arc” z Antoninem Artaudem, pani Podleś dała popis swej niezrównanej skali, zarówno wokalnej jak i dramatycznej. Dysponuje ona niezykle pewnym dolnym rejestrem głosu, budzącym natychmiastowy zachwyt, ale potrafi też śpiewać równie wysoko jak każdy szanujący się mezzosopran (słyszałem kiedyś świetne fragmenty jej „Carmen”). Po wykonaniu w dobrym tempie namiętnej cavatiny potrzebowała tylko jednego słyszalnego oddechu, aby bezbłędnie wyśpiewać karkołomną cabalettę. Nie powinienem się do tego przyznawać, ale w takich chwilach brakuje mi słów. Naprawdę, trzeba to przeżyć samemu, aby w pełni docenić tak niespotykany artyzm."

28 lutego 2006

Fred Kirshnit