RECENZJE

 

    „Co takiego wyróżnia słynną, śpiewającą kontraltem, polską solistkę od większości jej kolegów po fachu? Chciałoby się powiedzieć: „Głos, durniu!” - trójoktawowe źródło mocy, które rozciąga się od nawołującego górnego C po odważne niskie tony; jej wspaniała władza nad odcieniami. Ale do tego dochodzi jeszcze niezrównana władza nad muzycznym taktem oraz fizyczną przestrzenią. Nade wszystko jednak to "COŚ", co sprawia, że w każdej nucie wirtuozerskiej koloratury Rossiniego wyczuwa się, iż tylko w taki sposób swym charakterem można wyrazić jego uczucia. Ów związek uczuć zmienia muzykę ze zwykłej prezentacji w żarliwość i pasję."

4 kwietnia 2005

Tamara Bernstein